II Zlot Sukcesorów

Poniższy tekst powstał jako oficjalna relacja z II Zlotu Sukcesorów Firm Rodzinnych, przygotowana przeze mnie w ramach mojej pracy w komitecie organizacyjnym Zlotu. Pierwotnie ukazał się na stronie sukcesorzy.pl, pojawi się także w sierpniowym numerze Magazynu Firm Rodzinnych „Relacje”. 

Od 30 czerwca do 2 lipca w magicznej Olandii, położonej w malowniczej krainie 100 Jezior, odbył się II Zlot Sukcesorów Firm Rodzinnych

Czym zastąpić słowo „przyczłapek”? Jakie szanse i wyzwania przynoszą firmom rodzinnym najnowsze zmiany technologiczne i prawne? Kiedy warto wprowadzić do firmy managera z zewnątrz? Jak zamknąć duży kapitał w jednej dłoni? I jak ucieszyć bezdomne psiaki? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań szukali sukcesorzy zgromadzeni na swoim drugim już zlocie. Ale po kolei!

Pierwszy dzień zlotu tradycyjnie już był poświęcony integracji, a odbył się w Sali Tulipanowej, znajdującej się w olenderskim dworze. Odświeżyliśmy dawne znajomości i zawarliśmy wiele nowych! Uczestników powitały główne organizatorki całego wydarzenia – Aleksandra Jasińska-Kloska (Darpol) oraz Anna Gwizdalska (Jars). Następnie spotkali się z nami właściciele Olandii, która oczywiście też jest firmą rodzinną: założyciel firmy pan Jan Makiewicz, jego sukcesor i obecny prezes Olaf Makiewicz, a także inni przedstawiciele różnych pokoleń rodziny Makiewiczów. Olaf ze swadą opowiedział nam o wielowiekowej historii majątku ziemskiego, na terenie którego powstała Olandia.

Usłyszeliśmy też niezwykle ciekawą historię wizjonerskiej rodziny przedsiębiorców, która zmieniła to zrujnowane przez lata PGR-u miejsce w przyciągającą co roku tysiące gości krainę wypoczynku i konferencji. A co najważniejsze, państwo Makiewiczowie i ich pracownicy, których szefowie, dla podkreślenia ich szczególnej roli, wolą nazywać Olendrami, co roku dopisują do tej opowieści nowe rozdziały, realizując kolejne śmiałe inwestycje i systematycznie poszerzając ofertę Olandii.

A potem zaczęło się szaleństwo! Bo jak inaczej nazwać grę integracyjną, przygotowaną przez Olę i Anię?! Wystarczyło kilka chwil, by wszyscy zapomnieli o swoich dyrektorskich czy prezesowskich stanowiskach, o codziennej powadze i odpowiedzialności. Bawiliśmy się jak nastolatki na wycieczce szkolnej, i o to chyba chodziło! Wśród konkursowych zadań znalazły się m.in. grupowe tworzenie pieśni o sukcesorach, dopisywanie wszystkich możliwych rozwinięć do skrótu IFR czy też mierzenie szerokości uśmiechu, czym z niezwykłym profesjonalizmem i dokładnością zajęła się Dobrochna Kochańska (Geo Globe Polska), będąca też główną fotoreporterką zlotu. Uczestnicy otrzymali także kubeczki z okolicznościowym nadrukiem, które ufundował Krzysztof Kaczor (Maxim Ceramics). Przygotowanie gry wymagało wsparcia, którego udzielił Krzysztof Jasiński (Darpol).

Po kolacji odbył się wieczorek tematyczny, którego gospodarzem w tym roku był Tomasz Kloska (Darpol). Prezentacja Tomka przybliżyła nam niezwykle modny ostatnio temat kryptowalut, wśród których najbardziej znaną jest bitcoin. Dowiedzieliśmy się, skąd się biorą i jak działają kryptowaluty, ale też jak możemy wykorzystać je zarówno w naszych firmach, jak i w prywatnych działaniach inwestycyjnych, związanych z pomnażaniem oszczędności. Prelekcji towarzyszyła ożywiona dyskusja, zaś Tomek chętnie odpowiadał na liczne pytania i komentarze słuchaczy.

Zdobywanie nowej wiedzy kontynuowaliśmy drugiego dnia zlotu. Do naszej dyspozycji oddana została Sala Fryzyjska, najpiękniejsza z ośmiu sal konferencyjnych Olandii, łącząca malownicze położenie, stylowy wystrój i nowoczesne wyposażenie techniczne. Nad tym ostatnim przez cały dzień czuwał Kamil Błaszczak (B&B Słodycze z Pomysłem), będący naszym zlotowym specjalistą od IT.

Pierwszą prezentację dnia przygotowały Karolina i Marta Sobolewskie (Złoto Orla Sobolewski). Karolina, ciesząca się zasłużoną renomą jednego z najlepszych warszawskich rzeczoznawców wyceniających diamenty i inne kamienie szlachetne, odsłoniła przed nami wiele tajników swojej pracy. Dowiedzieliśmy się m.in. od czego zależy cena diamentu i w jaki sposób kamienie są badane przez ekspertów. Chętni mogli spróbować swoich sił w tym trudnym fachu. Dziewczyny przypomniały też o unikalnych możliwościach, jakie dają kamienie szlachetne na tle innych form lokowania pieniędzy. Są bardzo małe, można je wygodnie i dyskretnie przewozić czy przechowywać, dają się łatwo zbyć niemal wszędzie na świecie, a przy tym jeden, mały kamień może z powodzeniem zastąpić przysłowiową walizkę pieniędzy.

Drugim sobotnim prelegentem był Michał Lewandowski (Coala), który oprócz wspierania firmy rodzinnej, jest też radcą prawnym. Tematem jego wystąpienia było prawo ochrony danych osobowych – materia dość trudna i zawiła, a przy tym obecna w każdej firmie rodzinnej. Była to niezwykle potrzebna nam wszystkim prezentacja, o czym najlepiej świadczy fakt, że szybko zamieniła się w sesję pytań i odpowiedzi. Michał umiał jednak wyjaśnić wszystkie wątpliwości, przy tym utrzymując całość w luźnej i uśmiechniętej konwencji. Brawo!

Kolejnym punktem programu był panel przyczłapków (do tego słowa jeszcze wrócimy!), czyli życiowych partnerów sukcesorów. Panel przygotował i poprowadził Björn Wegener (Stefplast), a zasiedli w nim Joanna Tunkiewicz (Marbud), Bożena Wleklik (YAX), Tomasz Kloska (Darpol) i Paweł Sidorenko (Złoto Orla Sobolewski). Była to niezwykle szczera dyskusja, pełna bardzo osobistych historii, doświadczeń i odczuć. Szanując zaufanie, jakim obdarzyli nas paneliści, podzielimy się tu wyłącznie wnioskami na dużym poziomie ogólności. Otóż przyczłapki bardzo potrzebują w swoich firmach rodzinnych docenienia, stabilności i możliwie partnerskiego traktowania. Wiadomo, że ze względów prawnych czy nawet wskutek ustaleń nestorów z sukcesorami, nie zawsze drugie połówki sukcesorów mogą stać się współwłaścicielami przedsiębiorstwa. Ale wszyscy powinniśmy dostrzegać, jak ważną rolę odgrywają przyczłapki w naszych firmach, jak dużo do nich wnoszą, jak dużo im poświęcają. Abstrahując nawet od rozwiązań prawnych, nestorzy i sukcesorzy muszą bardzo pilnować, aby ta trzecia grupa członków rodziny, zaangażowanych w firmy rodzinne, nie czuła się w jakikolwiek sposób gorszą.

Paweł “Sidor” Sidorenko (Złoto Orla Sobolewski) poprowadził prelekcję na temat bezpieczeństwa w internecie. Niemal codziennie słyszymy, zarówno w mediach, jak i wśród naszych znajomych i partnerów biznesowych, o włamaniach do systemów informatycznych, złośliwym oprogramowaniu czy innych przejawach działalności hakerów. Sidor zwrócił uwagę, że wielu kłopotów można uniknąć niskim kosztem czy nawet bezkosztowo – chociażby tworząc solidne hasła i zmieniając je regularnie czy też łącząc się z siecią przy pomocy systemów typu VPN, utrudniających osobom postronnym sprawdzenie naszej lokalizacji. Warto też zabezpieczać swoje karty zbliżeniowe i nie wchodzić na wrażliwe strony (np. do serwisów transakcyjnych) przez publiczne sieci wi-fi. A jeśli mamy dzieci – trzeba z nimi po prostu dużo rozmawiać o czyhających w sieci pułapkach. To znacznie skuteczniejsze niż blokady czy inne techniczne sztuczki, bo dziecko i tak dość szybko znajdzie urządzenie czy miejsce bez tych zabezpieczeń.

Następnym prelegentem był Krzysztof Ogorzałek (JMK Computerate), który zwrócił uwagę na postępujący, bardzo ciekawy trend w gospodarce: coraz więcej firm oferuje swoje produkty jako usługi, a nie towary. W branży informatycznej, z którą związany jest Krzysiek, dostawcy oprogramowania sprzedają już coraz częściej relatywnie tanie miesięczne abonamenty, a nie, jak za dawnych lat, bardzo drogie licencje bezterminowe. Jeśli chodzi o floty samochodów, coraz więcej przedsiębiorców decyduje się na wynajem długoterminowy pojazdów w miejsce ich zakupu. Przykłady można mnożyć. Prowadzący zachęcał do refleksji nad tym, jak nasze firmy mogą skorzystać z tych zmian, zarówno lepiej zarządzając kosztami działalności i w konsekwencji całością finansów przedsiębiorstwa, jak i kształtując własną ofertę produktową. To było naprawdę inspirujące!

Na deser została nam prezentacja Anny Holz (Biurfol), poświęcona interim managerom. Ania bardzo szczerze i otwarcie ukazała dylematy i praktyczne wyzwania, jakie wiążą się z przekazaniem części władzy w firmie, przynajmniej tymczasowo, zawodowym managerom spoza rodziny, a nawet spoza grona długoletnich pracowników. Prelegentka na własnej skórze przekonała się, iż taka forma może być dla firmy bardzo skutecznym, a przy tym efektywnym kosztowo, zastrzykiem kompetencji czy chłodnego spojrzenia, niezbędnych w kolejnych fazach rozwoju. Dla uniknięcia nieporozumień warto jednak odpowiednio przygotować i ustrukturyzować proces współpracy z interim managerem. I tu również mogliśmy liczyć na praktyczne porady Ani. Dziękujemy!

Sobotni wieczór zarezerwowany był na Bal Sukcesorów, o którego oprawę muzyczną zadbała Lidia Rygielska (Coala). Podobnie jak w zeszłym roku, odbył się też konkurs na najbardziej kreatywne przebranie. Nagrodę ufundował Paweł Regulski (Rema Broker), a jej laureatem został Sławomir Wleklik (YAX). Oprócz tańca i szampańskiej zabawy, którą sponsorowały znakomite marki whisky Ben Nevis i Port Charlotte, Bal obfitował też w ciekawe dyskusje przy lampce wina, zainspirowane dniem pełnym nowych wiadomości. Szczególnie interesująca była dysputa o tym, jakim słowem można zastąpić określenie “przyczłapek”, z którym nie wszyscy małżonkowie czy partnerzy sukcesorów czują się komfortowo. Szukaliśmy inspiracji nawet w mitologii greckiej, ale nie doszliśmy do jednoznacznej konkluzji. A może ktoś z Czytelników ma jakiś ciekawy pomysł? Dajcie znać!

Choć sobotnie przyjęcie ciągnęło się długo w noc, warto było wstać wcześnie i zdążyć na poranne zwiedzanie Olandii, które poprowadził Damian Michałek (PR Manager, Olandia). Zajrzeliśmy m.in. do mniej oczywistych zakamarków tego niezwykłego obiektu, takich jak strefa spa czy mini zoo, gdzie wśród przewidzianych dla nas atrakcji znalazło się też głaskanie owcy!

Stało się już tradycją Zlotu Sukcesorów, iż na koniec naszego spotkania, w niedzielne przedpołudnie, staramy się zostawić po sobie coś dobrego w goszczącej nas okolicy. Dołożyć jakąś małą cegiełkę, by komuś było choć troszkę lepiej. Nasze działania charytatywne co roku organizuje Ania Gwizdalska (Jars). Tym razem odwiedziliśmy schronisko dla bezdomnych zwierząt “Zwierzakowo” w Posadówku. Przywieźliśmy tam sporo zakupionej ze wspólnych środków karmy, a chętni mogli też osobiście wyprowadzić na spacer jednego z podopiecznych schroniska. Było to dla większości z nas bardzo emocjonalne przeżycie, bo gdy zobaczyliśmy boksy pełne porzucone zwierzaków, w niejednym oku zakręciła się łza. Ale to w końcu bardzo dobrze, że choć w naszej codziennej pracy musimy być często twardzi i asertywni, w głębi duszy nadal zachowujemy dużo wrażliwości, którą sytuacje takie jak wizyta w “Zwierzakowie” pozwalają na chwilę wyciągnąć na światło dzienne.

Taki właśnie był II Zlot Sukcesorów. Rozjechaliśmy się do domów pełni wrażeń, z dużą porcją wiedzy i inspiracji… i z planami na trzecią edycję Zlotu, na którą już teraz zapraszamy wszystkich sukcesorów!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *